O matko!! Czuję się jakbym wrócił zza światów. ostatnie dni (tygodnie?) to jeden wielki kocioł. Najważniejsze z informacji to takie, że rzuciłem prace w ZieDAF’ie. Coraz więcej pracy w agencji i poważne szanse na rozwój skłoniły mnie do tej decyzji. Teraz tylko muszę dobrze wykorzystać dane mi szanse. Za bat motywacyjny przyjąłem sobie sytuację, w której to zawaliłem wszystko i wracam do ZieDAF’u i pracuje na linii z Robo Grzesiem :) Nic bardziej nie daje kopa do działania! Druga istotna informacja to taka, że częściowo wyremontowaliśmy mieszkanie :) Oł jeee, w końcu po 3 tygodniach bałaganu wygrzebaliśmy się spod gruzów i możemy normalnie żyć. Mamy odnowiony poko dzienny, ja zyskałem przyzwoite miejsce do pracy w drugim pokoju, a na remont czeka łazienka i kuchnia. ale to już nie teraz, zwłaszcza że za miesiąc ślub.
W czasie mojej nieobecności popełniłem jedną sesję zdjęciową, efekt można zobaczyć w klik! klik! klik! klik!
no to powodzenia! :) i przedwczesne najlepsze zyczenia na nowej drodze zycia :)
gratulejszyn klikniec :))) no i powodzenia na slubie jakbysmy sie niesklikeli tu :))))) cudnych wrazen zycze :) no i kto Wam bedzie zdjeica robil cooo :D bo chyba Ty nie dasz rady ;)